Czy jestem tam gdzie chcę być

Są takie chwile, które nie są wielkie ani przełomowe, a jednak zostają.

Nie dlatego, że coś zmieniają na zewnątrz, ale dlatego, że coś porządkują w środku.

Zbieram je.

To moje małe zatrzymania — momenty, w których wracam do siebie.

Siadam, oddycham, patrzę uważniej.

Nie po to, żeby coś naprawiać, ale żeby sprawdzić:

czy jestem w tym miejscu, w którym chcę być?

Te chwile dają mi siłę.

Nie krzyczą. Nie wymagają.

Są ciche, proste, a jednak prawdziwe.

Czasem przychodzą niespodziewanie — tak jak dzisiaj.

Zamiast drogi, którą planowałam, pojawiło się zatrzymanie.

Zamiast ruchu — obecność.

I zrozumiałam, że nie każda podróż prowadzi gdzieś na zewnątrz.

Niektóre prowadzą do środka.

Zostaję wtedy ze sobą.

Bez pośpiechu. Bez presji.

Po prostu sprawdzam, czy to życie, w którym jestem, jest naprawdę moje.

I uczę się to zauważać.


Dodaj komentarz