Czuprynka z trawy – małe spotkanie z wroną siwą

Nie planowałam żadnego spotkania. Szłam po zakupy, myśląc o liście rzeczy do kupienia, o zwyczajnym dniu.
A jednak to właśnie wtedy coś mnie zatrzymało — błysk szarości i czerni wśród zielonej trawy.

Wrona siwa.
Dumna i spokojna, z czuprynką na głowie, która wyglądała jak mały wiatr uwięziony w piórach.
Obserwowała mnie uważnie, niespiesznie, jakby sprawdzała, czy potrafię patrzeć naprawdę.

Zrobiła kilka kroków, zmieniła miejsce. Nie odleciała.
Poczuła się bezpiecznie. Szukała czegoś w trawie — może pożywienia, może tylko pretekstu, by zostać dłużej.

A ja patrzyłam na nią z zachwytem.
W tym prostym, cichym spotkaniu było coś więcej niż tylko chwilowa obserwacja.
Było przypomnienie, że życie dzieje się właśnie tu — w drodze po chleb, między jednym krokiem a drugim, w spojrzeniu ptaka, który się nie spieszy.

Wrona siwa jest symbolem mądrości, odwagi i przemiany.
Pojawia się tam, gdzie człowiek gotów jest zobaczyć coś nowego – w świecie lub w sobie.
Tego dnia przyniosła mi spokój. I wdzięczność za to, że można się zachwycić czymś tak prostym,
jak ptak z czuprynką w trawie.


Dodaj komentarz